samotniś_

 
Rejestracja: 2017-02-18
... kiedyś traktowałem ludzi z szacunkiem a teraz z wzajemnością...
Punkty140Więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 60
Ostatnia gra

Coś w ty jest... 2018-01-18

https://youtu.be/SPD_96yFYRI
Pozdrawiam ideały męskie...n17.117.gif
Komentarze: 4  |  Odsłony: 173

Męskie cechy drażnią kobiety? 2018-01-17

Cechy, które irytują kobiety

Wśród najmniej pożądanych przez panie dominują następujące męskie cechy:
  • Brak wrażliwości.  Kobiety często podkreślają, iż czują się niezrozumiane w sytuacji, w której podczas gdy one prezentują wachlarz emocji (np. podczas oglądania smutnego filmu), ich partnerzy pozostają niewzruszeni. Nie chodzi tutaj o to, aby mężczyzna zaczął płakać razem ze swoją partnerką, ponieważ może to zostać ocenione jako brak męskości. Wystarczy jednak okazać chociaż odrobinę zrozumienia dla delikatnej kobiecej psychiki. Ciepłe słowo, przytulenie, zapewnienie o zrozumieniu,  empatia w związku, mogą tutaj zdziałać naprawdę bardzo wiele.

  • Bałaganiarstwo. Niestety, poznając opinie wielu osób, można przypuszczać, iż to panowie należą do płci znacznie mniej dbającej o porządek. Dla kobiet szczególnie zadziwiający i nawet irytujący wydaje się fakt, iż mężczyźni nie tylko nie lubią sprzątać, ale nawet nie zauważają braku porządku wokół siebie. Dlatego ważne jest, aby mężczyzna choć przez pół godziny tygodniowo przestał analizować rzeczy „ważne” i po prostu dostrzegł kurz na półkach. Związek bałaganiarza z pedantem może być szczęśliwy, lecz będzie wymagać pewnych kompromisów.
  • Zapominanie o ważnych datach. Najczęściej wynika to z faktu, iż mężczyźni nie zdają sobie sprawy z tego, iż kobiety czekają na ważną rocznicę już na wiele tygodni przed. Spodziewają się niespodzianki, czułości, dlatego w sytuacji, w której partner w ogóle nie pamięta o rocznicy, pojawia się szczególne rozczarowanie. Według mężczyzny natomiast, okazywanie partnerce miłości na co dzień, poprzez różne działania, powinno w zupełności wystarczyć. By jednak uniknąć nieporozumień i stać się jeszcze „większym” w oczach ukochanej, warto poświęcić kilka minut na wpisanie ważnych dat do komputerowego kalendarza.


Okazuje się, że tym, co drażni kobiety, deklarujące - szukam partnera, jest między innymi skromność. Nieskromność czy też „przechwalanie się” jest często wiązane z taką cechą jak ambicja. Istnieje zatem przypuszczenie, że mężczyzna lubiący chwalić się swoimi sukcesami czy zasobami, będzie również  dążył do ich zdobycia, a tym samym zapewnienia sobie i partnerce dobrobytu.


Badacze z University of California udowodnili również, iż kobiety jako negatywne męskie cechy wymieniają przesadne dbanie o swój wygląd zewnętrzny i spędzanie zbyt dużo czasu przed lustrem. Nietrudno bowiem zauważyć, że szczególna pielęgnacja wyglądu należy w naszej kulturze przede wszystkim do pań, stąd mężczyzna, który poświęca temu obszarowi życia zbyt dużo czasu wydaje się po prostu mniej męski.

 

Wpływ nielubianych cech na związek


Jeżeli odnalazłeś u siebie jedną z wyżej wymienionych cech, zapewne zastanawiasz się, jak bardzo negatywny może być wpływ nielubianych cech na związek. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Powyższe typowo męskie cechy to pewne ogólne stwierdzenia i jedynie w skrajnej formie mogą stać się zagrożeniem dla związku. Na całość Twojej osoby składa się wiele różnych cech i dopiero ta wyjątkowa kombinacja fascynuje Twojego partnera.


Spróbuj wskazane przez nasz portal matrymonialny wyznaczniki tego, co drażni kobiety, potraktować pozytywnie, jako wskazówki do ulepszenia związku (np. zrób chociaż mały krok w kierunku tego, aby pozbyć się bałaganiarstwa lub nadmiernego kontrolowania partnera).


I pamiętaj: nawet jeżeli obecnie wydaje Ci się, iż posiadasz bardzo niekorzystny układ cech, nie zmniejsza to prawdopodobieństwa, że gdzieś na świecie żyje osoba, która pokocha Cię właśnie za to, jaki jesteś, a wpływ nielubianych cech na związek nie będzie bardzo negatywny. Czasami tylko trzeba włożyć trochę więcej energii, starań i pracy nad samym sobą, aby tę drugą połówkę odnaleźć, samo myślenie: szukam drugiej połówki nie wystarcza.najpiekniejsi-ludzie-ktorych-znam-to-ci-ktorzy-znaja-smak-porazki-poznali-cierpienie-walke-strate.jpg

jak_pieknie_byloby_na_swiecie_gdyby_2013-09-24_12-38-12.jpg
Komentarze: 9  |  Odsłony: 326

Troszku inaczej... 2018-01-13

https://www.youtube.com/watch?v=fDWFVI8PQOI
https://www.youtube.com/watch?v=b5QZ4CWmgEs
https://www.youtube.com/watch?v=iNfP9X22Z4c
https://www.youtube.com/watch?v=WpmILPAcRQo
A moźna i tak 
https://www.youtube.com/watch?v=7xaZDlMv3sQ
https://www.youtube.com/watch?v=BztwuIKTFM4
https://www.youtube.com/watch?v=2mbfTFAFrn4
I nie tylko ....n3.116.gifhttps://www.youtube.com/watch?v=dieXUPRjCn4
I coś na deser...:d....https://www.youtube.com/watch?v=cysqItZwk0Q

Komentarze: 9  |  Odsłony: 312

negi nowa forma ... 2018-01-10

Zmieniają się czasy i zmieniają się sposoby zdobywania względów interesującej osoby. Równouprawnienie już dawno wytrąciło mężczyznom z rąk pałeczkę pierwszeństwa i nikogo nie dziwi, że to kobieta wychodzi z inicjatywą. Teraz jednak coraz więcej pań może być zaskoczona tym, co usłyszą od mężczyzny.
  • Kwiaty, stawianie drinków w barze i sztandarowe komplementy odchodzą do lamusa
  • Negging to podryw za pomocą obniżenia samooceny kobiety. Celem jest zdobycie upatrzonej ofiary - atrakcyjnej dziewczyny

Przez myśl przechodzi, że to chyba czas, w którym kobiety pożegnają się ze standardowym flirtowaniem. Kwiaty, stawianie drinków w barze i sztandarowe komplementy odchodzą do lamusa. I co ciekawe, zamiast miłych słówek mogą popłynąć lekko złośliwe aluzje i przytyki, za które niegdyś przedstawicielki płci pięknej odwracały się na pięcie.

Negging, czyli skuteczny sposób na piękne kobiety

Mężczyźni zazwyczaj posługują się mechanizmem komplementowania kobiet, ale najczęściej to komplementy podobne, stale powtarzalne, niekiedy nudne. A przecież każdy człowiek ma inną osobowość, temperament oraz doświadczenia i potrzeby, więc konieczny bywa inny impuls, by zaiskrzyło w rozmowie. Ponieważ miłe słówka nie na każdą kobietę działają tak samo, trzeba było wypróbować alternatywny styl podrywu. Taki, jak coraz popularniejszy negging.

To zaczerpnięte z Zachodu określenie coraz szerszym echem odbija się na polskiej ziemi. Mówiąc kolokwialnie, oznacza podryw za pomocą obniżenia samooceny kobiety. Z założenia negging nie służy obrażeniu wybranki, ale zasugerowaniu jej w przewrotny sposób, że rozmówca jest na tym samym poziomie, więc gra jest warta świeczki. Mężczyzna posługując się negami stara się zdobyć upatrzoną, najczęściej bardzo atrakcyjną, dziewczynę.

Zasada działania jest prosta

Zainteresowany facet podchodzi do dziewczyny i przy pomocy łagodnych przytyków (czy te włosy są prawdziwe, bo nie wyglądają?) stara się naruszyć jej pewność siebie. Oryginalna zaczepka zostaje przez kobietę zauważona, pokazując jej, że nie trafił się jej kolejny mężczyzna zainteresowany wyłącznie wyglądem. I to naprawdę działa.

Jeśli mężczyzna wie, jak umiejętnie posługiwać się negami, poprowadzi rozmowę sprawnie, nie zniechęcając kobiety do siebie. Do tej pory mówił dziewczynie, jaka jest piękna. Teraz może z tajemniczym uśmiechem stwierdzić, że świetnie jej w tej sukience, ale błękit bardziej pasowałby do koleżanki. Coś uszczypliwego, pozorowany brak większego zainteresowania wpływa na kobiecą ambicję.

Negging nie jest ostatnim odkryciem, bo takie zachowania istniały od dawna, jednak dopiero teraz otrzymały ramę i określenie, które zdobywa coraz większą popularność, szczególnie w męskich kręgach. - Negi można porównać ze znanym z lat szkolnych dokuczaniem, gdy chłopcu zależy na dziewczynie, ale nie wie, jak się zachować, bo boi się kosza - wyjaśnia psycholog Sylwia Rogalska.

Negi nie pozostają bez wpływu na samoocenę kobiet

Wbrew pozorom, negi wzmacniają dotychczasowe przekonanie o wewnętrznej sile i atrakcyjności kobiet. Skoro pomimo początkowego “marudzenia” faceta, kobieta go zdobyła, zmieniając jego myślenie, czuje się tym podbudowana. Poza tym zainteresowanie mężczyzny silnego psychicznie, daje poczucie bezpieczeństwa wielu kobietom, tłumaczy psycholog Sylwia Rogalska.

Ci, którzy nie mają wyczucia, mogą naruszyć pewność siebie dziewczyny oraz skutecznie ją do siebie zniechęcić. Mówi się, że przeciętne kobiety nie mają tak wielkiego powodzenia i cieszą się ze zwykłych komplementów, bo to je buduje. Więc w przypadku zwyczajnych dziewczyn negi raczej nie zadziałają. Zdarza się także, że mężczyźni nieświadomie przekraczają linię i zaczynają obrażać i atakować kobietę, choć nie mieli tego w planach.

Negging dobry czy zły - podsumowuje Sylwia Rogalska

W części przypadków negging faktycznie przynosi założone rezultaty. Nie ma żadnej reguły, w jakim czasie negowanie powinno zadziałać. Jedni mogą sobie poradzić w dwóch zdaniach, a inni nigdy nie osiągną zamierzonego celu. Wiele również zależy od charakteru kobiety, bo przecież nie każda da się podejść w tego rodzaju zabawie. Z drugiej strony są dziewczyny, które podejmując walkę o obiekt, potrafią się mocno zaangażować i czerpią satysfakcję z uczestnictwa w sytuacji. są

Komentarze: 14  |  Odsłony: 331

Spełnienie marzeń... 2018-01-03

Ubiegły rok był przełomem  życia... zaczynająć od upadku na dno... kończąc na na spełnieni marzeń nie wszystkich...
 Jeszcze jedno niewielkie zostało...
https://www.youtube.com/watch?v=vqOQ1-8VVak

ale trzebao czasu na jego spełnienie...n8.116.gif

Komentarze: 2  |  Odsłony: 377

Nowy Rok... 2018-01-01

Niech się spełnią świąteczne życzenia:
te łatwe i trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią wszystkie one krok po kroku,
tego życzę w Nowym Roku...
images?q=tbn:ANd9GcQIMc2Vo4KXWf8ljWs_LKrKbLTxQALsPcseHmJtFqdvNVeTnwhs
A szczegolnie dla... gorącego n36.116.gif i mocno dla mła bijącego...
Przyjaciół,znajomych czytająch blogi , komentujących i dla tych co chcą...:D
Z ufnością patrzę w nadchodzący rok 2018... co przyniesie... tego nikt nie wie...
Dosiego roku z n17.116.gifna buziaku...
https://www.youtube.com/watch?v=ZMUc_Pa5sH4




Komentarze: 3  |  Odsłony: 261

zaufanie ... 2017-12-30


Psychologowie, eksuolodzy i inni specjaliści podkreślają znaczenie zaufania w związku. Zaufanie stanowi fundament, na którym buduje się wspólne życie. Nikt chyba nie wyobraża sobie tworzyć bezpieczną wizję wspólnego bycia we dwoje bez zaufania i lojalności. Niestety, wiele par przeżywa kryzysy małżeńskie z powodu braku zaufania do partnera. Niektórzy wręcz negują bezgraniczne zaufanie, preferując „kontrolowane zaufanie”, które przyzwala na sprawdzanie partnera i otwieranie jego prywatnej korespondencji. Dlaczego ludziom tak trudno jest zaufać partnerowi? Do czego może doprowadzić brak zaufania w związku?
0_0_0_1554586883_middle.jpg

 Związek, w którym brakuje szczerości i zaufania, najczęściej przekształca się w więzienie – jeden z partnerów staje się strażnikiem, a drugi przyjmuje rolę kontrolowanego więźnia. Szczelna kontrola drugiego człowieka jest niemożliwa – nie da się przecież bez wytchnienia śledzić małżonka, chodząc za nim 24 godziny na dobę. Z tego powodu osoba, która cierpi na brak zaufania do partnera, wpada w złość i prowokuje liczne kłótnie oraz awantury. Chęć trzymania partnera „na krótkiej smyczy”, zamiast potęgować poczucie bezpieczeństwa i sprzyjać trwałości relacji, przynosi diametralnie inne rezultaty od tych zamierzonych. Kontrolowany małżonek czuje się niekochany i zraniony. Atmosfera podejrzliwości, niesłusznych oskarżeń, obelg, nieufności sprawia, że więź małżeńska z dnia na dzień rozpada się.

Nieufny partner coraz silniej osacza współmałżonka – sprawdza jego maile, kontroluje połączenia telefoniczne, ogranicza jego wyjścia z domu, izoluje od otoczenia, chce mieć go na wyłączność. Nadmiernie sprawdzany partner z kolei, nie mogąc znieść podejrzeń, ucieka się do kłamstwa i z powodu rosnącej w nim frustracji dochodzi do kłótni. Skąd brak zaufania między małżonkami? Czasami źródłem niepokoju nie musi być rywalka – inna kobieta, która może zawrócić w głowie partnerowi. Przyczyną nieufności nie musi być konkurent – inny mężczyzna, na widok którego żona szerzej się uśmiecha. Czasami widmo zdrady podpowiadają wyobrażenia i myśli, jakie rodzą się w głowie, a jakie nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.

Zazdrość i brak zaufania pojawiają się, gdy obawiamy się, że stracimy partnera na rzecz kogoś innego – kogoś, kto może okazać się lepszy, ciekawszy, bardziej atrakcyjny dla małżonka niż my sami. Pożywką dla braku zaufania w związku jest niskie poczucie własnej wartości, lęk i niepewność. Brak zaufania do partnera to tak naprawdę skutek braku zaufania do samego siebie. Jeżeli nie jestem pewny swoich uczuć, swoich reakcji i zachowań, to automatycznie projektuję te same uczucia na partnera. Może on też nie jest pewny, czy mnie kocha, może szuka atrakcyjniejszego partnera?

nie_trzeba_kontrolowac_i_ograniczac_drugiej_osoby_2190.jpg
Komentarze: 76  |  Odsłony: 789

ODWAŻ SIĘ BYĆ SZCZĘŚLIWY... 2017-12-26


https://www.youtube.com/watch?v=R_3gNtB__E8
        
images?q=tbn:ANd9GcTftJEeKIdf1m2Fhutw7cXAWzLkX1oVZ3aBZAjhsLCIjdAI3DHPXA

Komentarze: 6  |  Odsłony: 484

Zdrowy związek... 2017-12-18

jak mieć dobry związek

Stworzenie szczęśliwego związku jest jedną z głównych potrzeb człowieka. Każdy z nas stara się, aby jego relacje z drugą osobą były udane i pełne radości. Jakie są zasady tworzenia szczęśliwych związków? Czy istnieje jeden wzór na szczęście we dwoje? Jak można budować zdrowy i owocny związek?

 

Pytanie o to jak zbudować satysfakcjonujący związek z druga osobą jest bardzo ważne i dotyczy każdego z nas. Na co dzień spotykamy wiele osób, ale tylko z nielicznymi z nich łączą nas bliższe i głębsze więzi.

Co jest ważne w tworzeniu zdrowych relacji?

 

Wzajemne zaufanie.
Jeżeli dwoje ludzi potrafi sobie zaufać, mogą także zbudować pozytywne wzajemne relacje. Brak zaufania skutkuje nadmierną podejrzliwością i zazdrością w związku. To psuje wzajemne porozumienie i skazuje parę na ciągłe kłótnie. Taka atmosfera nie sprzyja wzajemnej miłości. Pojawiają się kryzysy i istnieje ryzyko, że para się rozstanie.

 

Akceptacja drugiej osoby.
Kochamy za to jaki ktoś jest i pomimo różnych wad. Jeżeli akceptujemy w pełni drugą osobę, możemy się do niej zbliżyć i pogłębić wzajemne więzi. Brak akceptacji jest zaprzeczeniem wzajemnej miłości. Stała krytyka i dezaprobata potrafią zatruć nawet najpiękniejsze uczucie. Trzeba dbać wzajemnie o siebie. Troska i akceptacja powinny stale towarzyszyć naszemu związkowi. To umożliwia nawiązanie zdrowej więzi i rozwój miłości.

 

Kolejnym ważnym czynnikiem, bez jakiego trudno jest zbudować dobry związek jest wzajemna szczerość. Jeżeli jesteśmy szczerzy i wyznajemy prawdę drugiej osobie, pogłębia to wzajemne zaufanie. Dzięki temu związek może się rozwijać i iść w pozytywnym kierunku. Szczerość w związku jest nieoceniona jeżeli chcemy zbudować prawdziwą relację. Brak szczerości powoduje narastanie wzajemnych pretensji i budzi rozczarowanie. Przez brak szczerości ranimy nie tylko druga osobę, ale także i siebie i własne potrzeby.

 

Wzajemna rozmowa.
Bez komunikacji nie ma szans na stworzenie dobrego związku. Partnerzy powinni mówić sobie wzajemnie o swoich oczekiwaniach i potrzebach. Powinni także rozmawiać kiedy w związku pojawiają się jakieś konflikty. Wtedy możliwe staje się wzajemne porozumienie i rozwiązanie trudnej sytuacji. Jeżeli partnerzy unikają rozmowy to narastają ich trudności w relacji. Bez komunikacji związek podupada i wzajemne uczucie może wygasnąć. Dlatego tez rozmowa jest jednym z najważniejszych czynników zdrowego związku.

 

Wspieranie siebie w trudnych chwilach.
Troska o siebie nawzajem jest niezbędna dla rozwoju zdrowego i silnego uczucia. Kiedy partnerzy wzajemnie się sobą opiekują i wspierają kiedy tego wymaga sytuacja, ich związek staje się silny. Bez wzajemnej troski nie można mówić o dobrym związku. Poza opiekowaniem się sobą nawzajem, bardzo ważne jest także mówienie o swoich uczuciach. Kiedy możemy się zwierzyć partnerowi, nasze napięcie i stres ulegają zmniejszeniu. To umacnia związek i nas samych. Wzajemne zwierzanie się jest konieczne do zbudowania silnej i głębokiej więzi pomiędzy partnerami.

 

Tolerancja.
Jeżeli jesteśmy skłonni tolerować i zaakceptować wzajemne wady, możliwe jest stworzenie zdrowej relacji. Jeżeli nie staramy się na siłę zmieniać partnera i dajemy mu prawo do tego, aby był taki jakim rzeczywiście jest, nasz związek staje się silny i odporny na czynniki zewnętrzne, które mogłyby zakłócać wzajemna więź. Przeciwnie dzieje się kiedy tolerancji brakuje. Kiedy oskarżamy partnera nawet o najdrobniejsze wady i nie potrafimy ich zaakceptować, to nie ma miejsca na prawdziwą miłość.

 

Dawanie sobie nawzajem wolności.
Kiedy nie kontrolujemy partnera i dajemy mu własną przestrzeń, partnerzy mogą się wzajemnie rozwijać i spełniać swoje aspiracje. Wolność w związku jest bardzo ważna cechą. Nie można partnera zamykać w przysłowiowej złotej klatce bo to stłamsza wzajemne uczucie. Brak wolności uniemożliwia szczęśliwe funkcjonowanie w związku. Bez wolności nie można mówić o wzajemnym zaufaniu. Wtedy narastają wzajemne uprzedzenia i konflikty.

 

Poczucie humoru partnerów.
Pomaga ono rozładowywać wzajemne konflikty i pretensje i tym samym scala związek. Poczucie humoru przyczynia się także do wzrostu poczucia szczęścia w związku. Jeżeli partnerzy potrafią się razem śmiać i dobrze się bawić w swoim towarzystwie to związek ma podstawy do tego, żeby stać się silny. Bez poczucia humoru, wiele sytuacji może stać się trudnych do przejścia. Mogą narastać wzajemne pretensje i poczucie niezadowolenia.

 

Wspólne spędzanie czasu.
Posiadanie wspólnych zainteresowań i wzajemne korzystanie z nich, staje się elementem, który scala związek. Spędzanie czasu razem, przyczynia się do pogłębiania wzajemnej więzi między partnerami. Jeżeli partnerzy nie spędzają ze sobą czasu, trudne staje się budowanie silnego uczucia. Dlatego też trudne stają się związki na odległość, kiedy partnerzy spędzają ze sobą mało czasu.

 

Zdolność do kompromisu i stawiania się w sytuacji drugiej osoby.
Jeżeli ktoś potrafi postawić się w sytuacji partnera, jest w stanie lepiej go zrozumieć i tym samym bardziej się dogadać w związku. Brak zdolności do kompromisu zaostrza wzajemne konflikty i pretensje. Może prowadzić do zanikania więzi i rozpadu związku. Nie da się dobrze funkcjonować w związku bez pójścia od czasu do czasu na ustępstwa i kompromisy. To pozwala przezwyciężać trudności i umacniać wzajemne porozumienie.

 

Empatia.
Jeżeli potrafimy wczuć się w odczucia drugiej strony i zrozumieć je, możemy być silnym wsparciem dla partnera. Potrafimy się wzajemnie umacniać. Bez empatii partnerzy stają się wobec siebie oschli i nie okazują sobie wzajemnie uczuć. To zabija miłość i stawia związek pod znakiem zapytania co do dalszej jego sensowności. Dlatego też oboje partnerzy powinni być czuli na swoje wzajemne emocje i uczucia i powinni na nie reagować. Dzięki takiej wymianie emocjonalnej, możliwe jest wzajemne zbliżenie się do siebie i skuteczne porozumienie.

 

Bycie ze sobą na dobre i na złe.
Nie jest sztuką być ze sobą kiedy wszystko wspaniale się układa i niczego nie brakuje do szczęścia. Bycie z sobą pomimo przeciwności losu staje się ważną wartością wpływającą na jakość związku. Jeżeli oboje partnerzy ze względu na łączące ich uczucie są ze sobą pomimo kłótni i problemów, to możemy mówić o dojrzałej relacji, która ma szanse na przyszłość. Jeżeli natomiast gdy tylko pojawiają się problemy, jeden lub oboje partnerów się wycofują, to związek taki oparty jest na kruchych podstawach i nie przetrwa próby czasu. Jedną z kolejnych wartości, na która trzeba zwrócić uwagę jest poświęcanie sobie nawzajem uwagi. Jeżeli jesteśmy uważni na potrzeby i oczekiwania partnera, możemy z nim współgrać i pogłębiać łączące nas uczucie. Jeżeli natomiast partnerzy nie poświęcają sobie czasu ani uwagi to możemy mówić o pustym związku.

 

Intymność i bliskość - jedna z ważniejszych cech zdrowych i szczęśliwych związków.
Partnerzy, którzy darzą się uczuciem, chcą spędzać ze sobą czas i czują łączącą ich wzajemnie więź i miłość. Intymność w związku, czyli pewna bliskość i więź, jest niezbędna do stworzenia dobrze funkcjonującego związku. Jeżeli tej intymności brakuje, związek staje się jałowy i wyczerpuje się wzajemnie łączące uczucie. Partnerzy, których łączy intymność są świadomi swoich własnych potrzeb oraz potrzeb i oczekiwań partnera. Są także gotowi je respektować i zaspokajać. To daje fundamenty na stworzenie silnego związku pełnego wzajemnej miłości i szczęścia. Poza intymnością ważna jest także łącząca partnerów namiętność. Dzięki niej związek nie ma jedynie przyjacielskiego charakteru, ale staje się związkiem miłosnym. Kiedy zabraknie namiętności związek staje się zubożony. Jednak po wielu latach wspólnego bycia razem, naturalne jest, że początkowo silna namiętność i fascynacja ulega stopniowemu zmniejszeniu. Jednak ważne jest aby nie zaniknęła zupełnie i uzupełniała wzajemne porozumienie w związku.

 

Wwzajemne zaangażowanie się w związek.
Jeżeli dwoje ludzi angażuje się w łączące ich uczucie, to możemy mówić o szczęśliwym związku obojga. Bez zaangażowania niemożliwe jest istnienie związku, lub staje się on niekompletny a przez to podatny na rozpad. Poza łączącym zaangażowaniem i miłością, ważne jest aby po prostu lubić swojego partnera. Nie tylko kochać, ale także akceptować i przyjaźnić się z nim. Dojrzały kompletny związek, musi w sobie zawierać elementy przyjaźni, co sprawia, że łączące partnerów uczucie staje się jeszcze silniejsze i bardziej pełne.

 

Jak możemy zauważyć, stworzenie dojrzałego, silnego i pełnego uczucia związku nie jest łatwym zadaniem. Jest to praca, którą musimy wypełniać dzień po dniu, aby cieszyć się szczęśliwym związkiem i miłością. Jest wiele cech, które charakteryzują dojrzały i dobry związek. Cechy te składają się na komplementarne uczucie miłości jakie łączy obojga partnerów. Tylko powiązanie tych cech i wzajemne dbanie o relacje, może przyczynić się do występowania szczęśliwego związku. Jeżeli jakiejś cechy zabraknie, zwiększa się ryzyko rozpadu związku i zakończenia się uczucia miłości. Warto dbać o nasze związki codziennie, aby były one jak najlepsze i jak najbardziej szczęśliwe, a także żeby zaspokajały one nasze potrzeby i dawały poczucie więzi i satysfakcji.

1352461356_cntkao_600.jpg
Komentarze: 3  |  Odsłony: 394

małżeński trójkąt ...c.d 2017-12-10

Gdy dochodzi do nieporozumień, kobieta kontaktuje się ze swoją mamą, skarży się, naradza, ustala strategię postępowania z mężem. Mężczyźni, którzy są w związku z córeczką mamusi, twierdzą, że nie mają szans. Czują się tak, jakby zaspokajali potrzeby matki partnerki, a nie własnej rodziny.

Dużo mówi się o uwikłaniach mężczyzn w nadopiekuńcze mamy, a przecież wielu kobietom także trudno „odejść od mamy”. Czego doświadcza mężczyzna będący w relacji z córeczką mamusi?

Mężczyźni mówią wtedy: żeniłem się z jedną, a mam dwie. Do partnerskiego związku wnosimy własne zasoby, ale też ograniczenia, deficyty, traumy, i mimo że borykamy się z nimi, to czujemy, że w relacji jest równowaga. Gdy dochodzi trzecia osoba – mama, wtedy związek oparty na szczerej, bezpośredniej i otwartej komunikacji zaczyna się chwiać. Mama pośrednio, bo przez symbiotyczny kontakt z córką, wnosi do relacji córki z partnerem swoją przeszłość, przekonania, wartości. To naraża związek na poważne ryzyko.

„Nie miałem szans” – mówili mi mężczyźni ze Stowarzyszenia Praw Ojców. „Mama była numerem jeden dla żony, to z nią odbywały się wszelkie uzgodnienia na temat naszego życia. A ja? Mogłem się dostosować albo odejść”.

Mężczyźni mówią też: „Jestem na marginesie”. „Czuję się tak, jakbym zaspokajał potrzeby matki, a nie nasze i naszej rodziny”. Gdy dochodzi do rozbieżności zdań, kobieta kontaktuje się z mamą, naradza się. Mężczyzna to czuje. W jaki sposób? „Nie jest szczera, nie reaguje spontanicznie. Wprowadza w życie zalecenia matki, trzyma mnie na dystans, ma pretensje, oddala się, separuje. Używa nie swoich sformułowań. Wydawało mi się, że coś ustaliliśmy, ale po rozmowie z mamą sytuacja wygląda zupełnie inaczej; jakby nie było żadnych ustaleń”.

Co zaleca mama?

„On musi wiedzieć, że nie może sobie za dużo pozwalać. Postaw na swoim! On musi to odczuć. Nie wpuść go do łóżka, to zaraz zmięknie”. To daleko posunięta ingerencja w sferę intymną. Mama na przykład konsultuje, czy już czas na dziecko, czy wystarczy jedno dziecko, czy lepiej dwoje, i kiedy najlepiej się na nie zdecydować. Współuzależnienie partnerki od matki mężczyzna rozpoznaje natychmiast, nie da się tego ukryć, zamaskować, choćby nie wiem jak obie kobiety się starały. Jedna z matek pouczała córkę: „On nie może być ciebie taki pewny. Niech wie, że może cię stracić. Ty mu powiedz, że wielu mężczyzn się tobą interesuje. Poczuje zazdrość, to będzie wiedział, że musi się starać. Dobrze ci radzę, bo wiem, jacy są mężczyźni”. I córka uwierzyła. Mówiła mężowi: „Wybieram ciebie, ale musisz się postarać, bo jeśli okaże się, że nie będę zadowolona, to inni już czekają”. Matka radzi z życiowego doświadczenia, ograniczonego głównie do własnej historii. Mężczyzna traktowany w ten sposób czuje się manipulowany, narasta w nim złość. Taki szantaż może zadziałać przez chwilę; kobieta być może osiągnie jakieś doraźne cele, jednak radykalnie podkopuje zaufanie. W podświadomości mężczyzny gromadzą się pokłady sprzeciwu i niechęci, poczucia żalu i krzywdy. To może wzmacniać jego lęk, poczucie winy i niepewności i sprawiać, że zacznie w siebie wątpić.

Obie kobiety z pewnością są przekonane o słuszności swoich przekonań i działań.

Tak, działają w najlepszej wierze. Córka myśli: „Mama swoje przeszła, jest starsza, bardziej doświadczona, więc wie, co mówi”. Matka chce chronić córkę. Ufa, że dba o nią wtedy, gdy ma pod kontrolą jej męża, dyscyplinuje go i wymusza, co trzeba. To się najczęściej fatalnie kończy. Kiedyś miałem klienta, który skarżył się, że koalicja matki z córką przybrała już takie rozmiary, iż pewnego dnia pobiły go parasolką, pięściami i wyrzuciły z domu.

Mama nie jest świadoma swojej destrukcyjnej roli? Przecież widzi, co dzieje się w rodzinie córki.

Za wszelką cenę pragnie ją zatrzymać dla siebie. Potrzebuje córki, żeby budować poczucie własnej wartości albo uzyskać od córki zainteresowanie, miłość i opiekę, albo jedno i drugie. Związek symbiotyczny z córką nie domknął się w odpowiednim czasie, dlatego mężczyzna jest teraz traktowany jak rywal. Puścić córkę oznaczałoby zgodzić się, aby odeszła do świata, którego matka nie zna. No i co z poczuciem sensu życia? Wiele kobiet wpada w tę pułapkę: dziecko ma nadać sens życiu, pozwolić mi być szczęśliwą. Dziecko nie po to przychodzi na świat, żeby nadać sens naszemu życiu; to nie jest jego rola. To unikalna istota, która od nas całkowicie nie zależy ani do nas nie należy. Kiedy zostaje „wchłonięta” przez rodziców, dzieje jej się krzywda, ponieważ jest ograniczana jej indywidualność.

Mama potrzebuje córki, by żyć, istnieć.

Tak, chodzi tu o lęk przed utratą i nieistnieniem. Córka ma rodzinę, no trudno, stało się, skoro tak musi być, niech będzie, ale ja też tutaj jestem, mam coś do powiedzenia. Córka, która jest w symbiotycznej relacji z matką, może mieć podobne uczucia: „Gdy jestem z mężem, tracę mamę, czyli jakąś część siebie”. Może mieć poczucie winy, że powinna być dla matki, a przecież zostawia ją, odchodząc do swojej rodziny. To silne uwikłanie. Kobiety mówią wtedy: „Przecież tyle jej zawdzięczam. Nie byłabym taka, gdyby nie ona. Wychowała mnie, poświęciła się”. Pojawia się silny lęk: „Co stanie się ze mną, z mamą, kiedy nie będziemy tak blisko ze sobą?”. Córka nie zna życia bez mamy. Odseparowanie to jak kolejne narodziny w sensie psychologicznym. Najczęściej obawiamy się tego, co nowe, nieznane.


To przejaw buntu, sprzeciwu i próby odejścia od mamy. Zewnętrzne odejście daje poczucie, że wszystko jest w porządku, mam swoją rodzinę, swoje życie. Jednak gdy bliżej się przyjrzeć, oddzielenie od mamy się nie dokonało. Podobnie dzieje się, gdy córka ucieka od mamy, na przykład wyprowadzając się gdzieś daleko, nawet za granicę. Mama codziennie dzwoni, domaga się sprawozdań z tego, co dzieje się w życiu córki, narzeka na oddalenie itd.

Tu oczywiście pojawia się pytanie, na ile w ogóle matki mają prawo głosu w kwestii życia partnerskiego córki.

Jeśli córce dzieje się krzywda, oczywiście mają prawo interweniować. Jednak reakcja na przemoc to coś innego niż ingerencja w to, jak ma wyglądać związek córki, krytykowanie, manipulowanie.

W jaki sposób radzą sobie mężczyźni w takiej sytuacji? Czy rzeczywiście „nie mają szans”?

Mierzą się ze smutkiem, bezsilnością, poczuciem zranienia, porzucenia, zdrady w sensie emocjonalnym. Mężczyznom zależy na życiu rodzinnym, dlatego gdy nie doświadczają wspólnoty, wzajemnego wspierania się z partnerką, tracą nadzieję. Szczególnie wtedy, gdy przez lata nic się nie zmienia; matka umacnia się w pozycji kogoś najważniejszego w rodzinie, a mężczyzna ma wrażenie, że komunikując się z żoną, tak naprawdę toczy grę z jej matką. Mężczyźni wtedy odchodzą albo wycofują się; budują swój świat, rozwijają zainteresowania, coraz więcej pracują. Rezygnują przekonani, że już nic nie da się zrobić. Gdy mężczyzna odchodzi, kobieta może zdecydować się na zamieszkanie z mamą. Wtedy zaczyna intensywnie pracować, robi karierę. Znam takie kobiety: olbrzymi dom, olbrzymi sukces i mnóstwo frustracji, że nie wybrała własnej drogi, stany depresyjne, często alkohol. Są też tacy mężczyźni, którzy walczą o związek. Otwarcie komunikują, jak się czują, w jakim są stanie, czego pragną; mówią, jak bardzo zależy im na relacji, na partnerstwie. Doceniają to, co dobrego dotąd wydarzyło się we wspólnym życiu, i wyrażają to. Dojrzali, świadomi mężczyźni nie atakują partnerki, nie ranią jej, zdarza się jednak, że decydują się postawić sprawę jasno i jednoznacznie: „Tak dłużej nie może być, albo angażujesz się w naszą relację i uznajesz, że to my decydujemy o naszym życiu, albo zostajesz z mamą”. Dla niektórych kobiet to trudne, jednak też mocno otrzeźwiające i mobilizujące, bo stawia je niejako pod ścianą. Muszą zająć stanowisko, pomyśleć, odpowiedzieć partnerowi, ale także sobie, na czym im zależy. Świadomi mężczyźni dają wsparcie kobiecie w procesie separacji od mamy. Rozumieją też, że nie chodzi o to, by matkę zostawić. To nie musi wyglądać tak dramatycznie. Dojrzały mężczyzna rozumie, że nie trzeba odrzucać matki, a raczej wesprzeć kobietę w tym, aby mogła wyjść z roli zależnej córeczki. Postawić mamie granice, zaznaczyć własne zdanie. Samo uświadomienie sobie mechanizmu symbiozy może wiele zmienić i ułatwić. Oczywiście zalecałbym takiej parze terapię małżeńską albo przynajmniej mediacje rodzinne.

Mocne zagrożenie dla relacji symbiotycznej.

Tak, mamie nie będzie się podobać. Może podsycać wątpliwości: „W czym ci to pomoże? Słuchaj mnie, ja ci pomogę”. Mama najprawdopodobniej użyje wszelkich sposobów, żeby charakter więzi z córką się nie zmienił, ponieważ to grozi rozpadem jej świata. W desperacji może dzwonić do męża córki i mówić: „Choćbyś nie wiem jak się starał, nie odbierzesz mi córki!”. Potrzebna jest tu stanowcza decyzja córki, aby ratować związek z mężczyzną. Mężczyzna może dużo zrobić, zawalczyć, jednak najważniejsza walka musi dokonać się w kobiecie. Gdy uświadamia sobie, co się dzieje, jaką rolę odgrywa – posłańca między dwojgiem, zależnego dziecka, a nie dojrzałej kobiety, partnerki dla mężczyzny
– to już duży postęp. Uznaje, że dotychczasowa więź z mamą stanowi zagrożenie, ponieważ niszczy jej życie rodzinne. Pyta siebie: „Co mnie trzyma przy mamie?”. Konfrontuje się z lękiem przed separacją z nią. I wreszcie odnajduje w sobie siły, aby zmienić tę relację; zadbać o siebie, o swój związek, a także o mamę.

W jaki sposób?

Dobrze byłoby porozmawiać z mamą na temat innych źródeł – poza córką – wsparcia. Gdzie mogłaby znaleźć swoje grono znajomych? Są kluby seniora, uniwersytety drugiego i trzeciego Wieku, dalsza rodzina. Ważne też, by pomóc mamie znaleźć inne sposoby wyrażania troski o córkę. Są obszary, gdzie może być mile widziana, na przykład w opiece nad wnukami. Może córce pomagać: coś ugotować, posprzątać, zrobić zakupy. W ten sposób może poczuć, że uczestniczy w jej życiu, jest blisko, jest potrzebna. Dużo łatwiej wychodzić z symbiotycznej relacji z mamą, gdy ta ma męża lub partnera. Gdy jest sama, a w dodatku samotnie wychowywała córkę, może być to znacznie trudniejsze i wymagać od córki sporej determinacji. W tej sytuacji wsparcie mężczyzny będzie nieocenione.


Komentarze: 2  |  Odsłony: 246

Strony: 6